Polski przemysł hutniczy ogranicza swoją produkcję, następuje restrukturyzacja hutnictwa. Z tego tytułu jest również ograniczenie zapotrzebowania na wyroby szamotowo-ogniotrwałe, którymi remontowano i odnawiano piece hutnicze. Taka syt

Interpelacja w sprawie ochrony polskiego rynku przed importem wyrobów szamotowych i glin ogniotrwałych

   Polski przemysł hutniczy ogranicza swoją produkcję, następuje restrukturyzacja hutnictwa. Z tego tytułu jest również ograniczenie zapotrzebowania na wyroby szamotowo-ogniotrwałe, którymi remontowano i odnawiano piece hutnicze. Taka sytuacja znacznie skomplikowała ekonomiczne osiągnięcia kopalń i zakładów produkujących te wyroby. W dodatku jak do tej pory nie następuje restrukturyzacja tej branży przemysłu - restrukturyzacja, która dostosowałaby wielkości produkcji do obecnych potrzeb, a także przeprofilowałaby strukturę produkcji (wyrobów) na nowe asortymenty. Jednak aby do restrukturyzacji doszło, musi być na to czas, środki i program. Niestety powyższy problem komplikuje swobodny import (szczególnie z Ukrainy) glin ogniotrwałych i gotowych wyrobów szamotowych - ogniotrwałych, które są tańsze od wyrobów rodzimej produkcji. Sytuację mogłyby uzdrowić wyższe cła chroniące polski rynek - być może wprowadzone na określony czas jako element wkomponowany w proces restrukturyzacji ww. zakładów.    W obecnie trudnej sytuacji gospodarczej wielu dziedzin polskiego przemysłu należałoby poważnie rozważyć takie działanie rządu, które strukturalnie pomoże tej branży przemysłu. Dlatego proszę o odpowiedź na następujące pytania:    1. Czy minister gospodarki dostrzega przedstawiany w interpelacji problem zakładów produkujących wyroby ogniotrwałe dla przemysłu hutniczego?    2. Czy rząd podejmie decyzje zmierzające do ochrony polskiego rynku przed importem glinki i materiałów ogniotrwałych z innych krajów w celu umożliwienia dokonania restrukturyzacji tego przemysłu w Polsce?    Z wyrazami szacunku    Poseł Marek Dyduch    Warszawa, dnia 20 lipca 1999 r.





medytacja kosmologia msdos excel ekonomia lampy podłogowe